Ewelina Owsińska
www.instagram.com/eowsinska_make_up
Od jak dawna zajmujesz się makijażem?
Zawodowo makijażem zajmuję się od 3 lat. To bardzo intensywne 3 lata.
Skąd pomysł i jak to się stało, że zaczęłaś pracować jako makijażystka?
Zawsze chciałam mieć coś swojego i do tego dążyłam, ale pasja do makijażu nie była wyborem oczywistym. Uświadomienie predyspozycji jakie rozwijałam w sobie będąc dzieckiem było dla mnie kluczowe i najważniejsze. Odkąd pamiętam uwielbiałam malować, dużo rysowałam. Zawsze miałam w sobie pasję do malowania. Ale wizażem zajęłam się już jako dorosła kobieta. Upłynęło wiele czasu zanim miałam możliwość spełniania się w zawodzie, który obecnie sprawia mi ogromną satysfakcję. Pojawił się pomysł i zaczęłam działać.
Pierwsze profesjonalne szkolenia z zakresu wizażu odbyłam w studio Agnieszki Noski. Agnieszka, kobieta, od której wszystko się zaczęło. Między innymi to ona mi zaufała i uwierzyła we mnie. Wspiera mnie do dzisiejszego dnia. Jestem za to bardzo wdzięczna. Wkraczając w świat makijażu nie przyszło mi nawet do głowy, że w tym momencie będą tu, gdzie jestem. To były marzenia.
Jestem szczęściarą, której życie się tak poukładało, że kocha to co robi, spełnia się i ciągle rozwija- cudowne uczucie. Mając przy tym wsparcie najbliższych mi osób, męża i córek, którzy motywują mnie do dalszego działania, są moją siłą napędową.
Co Ciebie inspiruje w pracy?
Najważniejsze to być otwartym na wszystko i wszystkich wokół. Trzeba mieć otwarty i chłonny umysł. W zależności od pory roku, stawiam na inne kolory, pod wpływem natury wpadam na różne pomysły. W dużej mierze inspirują mnie również media społecznościowe, chętnie oglądam prace polskich i zagranicznych makijażystów. Moja pasja mnie inspiruje, bo daje mi siłę do działania.
Jakie masz podejście do klientek?
Przede wszystkim stawiam na profesjonalizm i uśmiech. Indywidulanie podchodzę do każdego z osobna. Bardzo zależy mi, aby klientki czuły się ważne, zaopiekowane. W końcu chodzi o upiększenie drugiej kobiety. Wydobycie piękna, a niekiedy o dodanie pewności siebie. Samoakceptację. Zależy mi, żeby makijaż był zgodny z osobowością, charakterem, rodzajem okazji i był idealnym dopełnieniem całej stylizacji. To praca z ludźmi, więc traktuję każdego tak jak sama chciałabym być traktowana.
Cechy dobrej makijażystki?
Profesjonalna i rozumiejąca potrzeb klientki. Kreatywna i otwarta. Permanentnie doszkalająca swoją wiedzę i umiejętności. Uważam, że zdobywanie wiedzy od praktyków powinno być w tym zawodzie priorytetem. Wzbudzająca zaufanie, stwarzająca ciepłą i przyjazną atmosferę. Traktująca każdą klientkę na równo z innymi, w sposób wyjątkowy.
Makijaż to sztuka?
Makijaż użytkowy skupia się na stonowanych barwach, pasujących do naturalnego typu urody malowanej osoby. Głównym celem takiego makijażu jest przede wszystkim upiększenie. Podkreślenie atutów i maskowanie wszelkich niedoskonałości. Natomiast pewnego rodzaju formą sztuki są makijaże artystyczne, tutaj nie obowiązują zasady, przekraczane są formy i reguły obowiązujące w makijażu użytkowym. Twarz uchodzi za płótno, a artysta może przekazać swoją wizję odbiorcom. Ulotną (do demakijażu), ale jednak perspektywę. Dotyczy to również makijaży np. z pokazów mody. Chociażby ostatnie makijaże Pat McGrath z nowojorskiego pokazu Maison Margiela na wiosnę 2024.
Ekscytuję się swoją pracą, bo daje mi tę twórczą wolność, przez którą mogę eksperymentować i w pewien sposób wyrażać siebie.
Określiłabyś styl w jakim pracujesz?
Uwielbiam próbować różnych stylów i technik. Mam swoje upodobania, ale chętnie obserwuję zmieniające się trendy w wizażu. Niejednokrotnie są dla mnie inspiracją. Ale przede wszystkim myślę, że nasz zmysł estetyczny jest naszą wizytówką. Każdy ma inne poczucie smaku, estetyki i od tego zależy jakich klientów do siebie przyciągamy.
Makijaże indywidualne, okolicznościowe czy może na potrzeby profesjonalnych sesji zdjęciowych – co sprawia Ci najwięcej przyjemności i satysfakcji?
Praca jest moją pasją. Każdy makijaż czy każdy projekt, w którym biorę udział, prowadzi do doskonalenia moich umiejętności, rozwoju osobistego. Mam możliwość poznawania nowych ludzi, budowania wartościowych relacji. To daje satysfakcję.
Ogromną radość sprawia mi prowadzenie wraz z Agnieszką Marciniak- Cieszkowską, która z wykształcenia jest kosmetologiem, warsztatów makijażu na użytek własny Makeup for me. Coraz więcej klientek świadomie buduje swoją makijażową wiedzę. Nasze warsztaty pozwalają ustalić potrzeby, usystematyzować wiedzę i wyuczyć wymarzonego makijażu. Uczymy uczestniczki rozpoznawania potrzeb skóry, odpowiedniej pielęgnacji, doboru kosmetyków, automasażu twarzy oraz samego makijażu. Warsztaty poprzedzone są analizą kolorystyczną, która ma za zadanie określić typ urody i odkryć paletę barw, która w sposób idealny podkreśli atuty urody. Po takim szkoleniu każda pani jest swoją własną wizażystką. To wspaniałe spotkania w kameralnym, kobiecym gronie, gdzie w pozytywnej atmosferze zgłębiane są tajniki makijażu oraz kobiecych spraw bieżących.
Twoja pierwsza praca? I Twoja do tej pory ulubiona?
Praca przy sesji zdjęciowej do Prestiżu, gdzie bohaterkami z okładki były niezwykłe osobowości – „Kobiety – rakiety”. To była moja pierwsza praca przy takim projekcie. Zapadła mi głęboko w pamięć. Niezwykle inspirujące spotkanie. Każda z tych kobiet odnosi sukcesy w życiu zawodowym. Ale i każda zgodnie potwierdza, że utrzymanie efektów wymaga ciężkiej pracy i samodyscypliny. Przygotowanie do sesji okładkowej i możliwość rozmowy, wymiany doświadczeń była bardzo motywująca.
Nie mam ulubionej pracy, natomiast z wielką przyjemnością na początku lipca wrócę do Świnoujścia, gdzie już po raz siódmy odbędzie się festiwal Wakacyjne Miasto Kobiet. Wraz z beauty teamem w „Strefie Metamorfoz” będziemy upiększać panie, a ich metamorfozy zostaną uwiecznione na pamiątkowych zdjęciach. Wakacyjne Miasto Kobiet to cudowny czas, pełen dobrej energii i uśmiechu. Żartujemy, że dla nas to taka kolonia. Wspólne posiłki, praca i odpoczynek. Atmosfera jest ważna, a my bardzo się zżyliśmy ze sobą, więc z przyjemnością kolejny raz wezmę udział w tym projekcie.
Ulubione produkty do makijażu i te z którymi sama się nie rozstajesz?
Jeśli mowa o kosmetykach kolorowych, bez których ciężko byłoby mi się obejść to: rozświetlający korektor pod oczy, koreański podkład, róż w kremie, bronzer, rozświetlacz, tusz do rzęs, kredka do brwi oraz balsam do ust. To moje must have.
fot. Kajkuto Fotografia